1 sierpnia 2026 roku obchodzimy 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. To jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Polski, które na zawsze zmieniło oblicze stolicy i całego narodu. W kontekście tych obchodów warto przypomnieć lokalne historie, które splatają się z wielką historią. Jedną z nich są losy córek Józefa Czarneckiego herbu Prus III, ówczesnego właściciela majątku w Dobrzycy.
Rodzina Czarneckich w obliczu wojny
Jadwiga (ur. 1888) i Maria (ur. 1889) Czarneckie, wraz z młodszym rodzeństwem – Stefanem i Janiną – opuściły Dobrzycę w 1939 roku, udając się do Warszawy. Stefan, powstaniec wielkopolski i weteran wojny polsko-bolszewickiej, uniknął aresztowania dzięki ostrzeżeniu od niemieckiego ziemianina, pułkownika von Stengla. W Warszawie Stefan pracował jako urzędnik w Państwowym Banku Rolnym, a tuż przed wybuchem powstania wraz z Janiną wyjechał do Nowego Miasta nad Pilicą, gdzie objął funkcję administratora majątku Gustawa Bławdziewicza. Jadwiga i Maria pozostały w stolicy, mieszkając pod innym adresem niż rodzeństwo.
Tragiczna śmierć sióstr
Niestety, losy sióstr podczas okupacji są słabo udokumentowane. Wiadomo, że zginęły we wrześniu 1944 roku, przygniecione gruzami kamienicy podczas powstańczych walk. Okoliczności ich śmierci nie są dokładnie znane – prawdopodobnie budynek został trafiony ostrzałem. Ciała zidentyfikowała służąca i znajomi, a pochówek odbył się w pośpiechu. To tylko jedna z wielu dramatycznych historii, które rozegrały się w powstańczej Warszawie.
Pamięć o ofiarach
Powstanie Warszawskie pochłonęło ogromne ofiary – szacuje się, że zginęło od 150 do 200 tysięcy cywilów. Historie takie jak rodziny Czarneckich przypominają o indywidualnych losach, które składają się na wielką narodową tragedię. Warto, aby pamięć o nich trwała, nie tylko podczas rocznicowych obchodów, ale przez cały rok.
Źródło: Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy
Fot. m.facebook.com