Dziś, 16 sierpnia, obchodzimy 106. rocznicę Bitwy Warszawskiej – jednego z przełomowych starć w historii Polski, które zatrzymało marsz Armii Czerwonej na Zachód. Wśród wielu bohaterów tamtych dni znalazł się rotmistrz Stefan Czarnecki (1893–1945), ziemianin związany z Wielkopolską, który odegrał kluczową rolę w końcowej fazie bitwy.
Kim był Stefan Czarnecki?
Stefan Czarnecki był późniejszym właścicielem majątków w Siekowie i Trzeboszu, a do 1939 roku zarządzał także majątkiem w Dobrzycy należącym do jego matki i sióstr. Podczas wojny polsko-bolszewickiej służył w 16. pułku ułanów wielkopolskich, który wchodził w skład zgrupowania uderzającego znad Wieprza pod dowództwem marszałka Józefa Piłsudskiego. To właśnie to uderzenie przesądziło o losach bitwy.
Bohaterstwo pod Milejczycami i Daszami
16. pułk ułanów, dowodzony wówczas przez majora Ludwika Kmicic-Skrzyńskiego (późniejszego generała), liczył zaledwie około 300 ułanów i 6 karabinów maszynowych po wcześniejszych ciężkich walkach. Połowa sił – dywizjon złożony z 2. i 4. szwadronu – pozostawała pod bezpośrednią komendą rotmistrza Czarneckiego. Największy sukces odniósł on 20 sierpnia, gdy pod wsiami Milejczyce i Dasze na Podlasiu jego oddział rozbił wycofujące się spod Warszawy zgrupowanie ciężkiej artylerii bolszewickiej. W ręce Polaków wpadło wówczas 37 armat i haubic, ponad 1700 jeńców oraz około 1400 koni. Za te czyny rotmistrz Czarnecki otrzymał Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari.
Pamięć o bohaterach
Historia rotmistrza Czarneckiego to przykład niezłomności i poświęcenia, które charakteryzowały wielu uczestników Bitwy Warszawskiej. Warto pamiętać o lokalnych bohaterach, których wkład w odzyskanie i utrzymanie niepodległości bywa często zapominany. Dziś, w rocznicę tego wielkiego zwycięstwa, oddajemy hołd wszystkim, którzy walczyli o wolność Polski.
Źródło: Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy
Fot. m.facebook.com