Krzysztof Kałużny z Pleszewa po raz kolejny udowodnił, że niemożliwe nie istnieje. Tym razem na rowerze gravelowym ukończył ultramaraton Polish Bike Tour – trasę o długości 3200 km prowadzącą dookoła Polski. Na mecie zameldował się na czwartym miejscu z czasem 10 dni, 9 godzin i 11 minut.
To oznacza, że każdego dnia pokonywał średnio 313 km, utrzymując prędkość ponad 21 km/h i spędzając na siodełku około 15 godzin dziennie. Wynik robi ogromne wrażenie, zwłaszcza że zawodnik – jak sam przyznaje – nie miał szczególnego przygotowania przed startem.
W wyścigu wystartowało 30 osób, a ukończyło go 20, mieszcząc się w limicie czasu. To pokazuje, jak wymagające było to przedsięwzięcie. Krzysztof Kałużny jest znany w regionie z ekstremalnych wyzwań rowerowych, a jego najnowszy sukces z pewnością inspiruje innych do podejmowania własnych, nawet najbardziej szalonych marzeń.
Gratulujemy Krzysztofowi ogromnej wytrwałości i siły! Jego osiągnięcie to dowód na to, że determinacja i pasja potrafią przesuwać granice ludzkich możliwości.
Źródło: Kompaktowy Pleszew (fb)
Fot. m.facebook.com

