Pożar, który odmienił Dobrzycę
W październiku 1777 roku Dobrzyca doświadczyła jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w swojej historii. W dniu 29 października potężny pożar, który wybuchł w zachodniej części miejscowości, błyskawicznie rozprzestrzenił się dzięki silnemu zachodniemu wiatrowi i dotarł do centrum. Żywioł zniszczył 60 domów mieszkalnych, 39 stodół, ratusz, kościół z 1547 roku, dzwonnicę z dwoma dzwonami, szkołę oraz szpital.
Ratunek pod presją ognia
Mimo dramatyzmu sytuacji, mieszkańcy wykazali się ogromną odwagą. Dzięki szybkiej reakcji udało się uratować wiele cennych przedmiotów. Proboszcz Stanisław Łukomski wraz z domownikami zdążył przenieść w bezpieczne miejsce akta i księgi metryczne z probostwa. Z kościoła wyniesiono paramenty, bieliznę liturgiczną, obrazy św. Józefa i św. Katarzyny, większość wotów, lichtarze, krzyże procesyjne, a nawet dwie rzeźbione figury – św. Jana Chrzciciela i św. Stanisława – oraz małą figurę Zmartwychwstałego.
Według relacji ks. Stanisława Śniatały, zawartej w dziele „Dobrzyca. Monografja historyczna”, pewien starszy mężczyzna, który od lat siadywał w kruchcie przy kamiennej kropielnicy, ocalił ją z płonącego kościoła, wyciągając ją niemal nadludzką siłą. Kropielnica ta przetrwała do dziś.
Nowy początek dla miasta
Pożar stał się impulsem do gruntownej przebudowy Dobrzycy. Ówczesny właściciel dóbr, Augustyn Gorzeński, przeniósł poddanych oraz zabudowania inwentarskie na prawy brzeg rzeki Patoki, gdzie założył nowy folwark nazwany Augustynowem. Dla samego miasta wytyczył plan rozbudowy obejmujący tereny przy rynku oraz ulice Pleszewską, Cmentarną i Koźmińską. W centrum powstał rynek w formie wydłużonego czworoboku, z którego narożników wychodziły ulice. Aby zapobiec przyszłym pożarom, wyznaczono dwie nowe ulice (obecnie rejon ulic Targowej i Szkolnej), a także wzniesiono nowy kościół oraz budynki dla proboszcza i wikariusza.
Miasto rozbudowało się w kierunku północnym i zachodnim. Początkowo zamieszkiwało je 188 osób, ale dzięki skutecznej akcji promocyjnej Gorzeńskiego liczba mieszkańców szybko rosła – w 1810 roku Dobrzycę zamieszkiwało już 810 osób.
Dziś, w 249. rocznicę tych wydarzeń, warto pamiętać o tragedii, ale także o determinacji i odwadze ówczesnych mieszkańców, którzy nie tylko ocalili cenne pamiątki, ale także przyczynili się do odbudowy i rozwoju miejscowości.
Źródło: Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy
Fot. m.facebook.com

